Koszyk
0.00
Jak Przygotować Motocykl Do Zimy

Przed nami sezon najmniej lubiany przez fanów jednośladów, sezonowy odpoczynek. Jak przygotować motocykl do zimowego przestoju, aby w pełni cieszyć się pierwszą wiosenną przejażdżką? Podpowiadamy krok po kroku.

Owszem, nie brakuje fanów jazdy na motocyklu zimą czy ogólnie w niskich temperaturach, jednak zdecydowana większość z nas zimuje swoje motocykle. Zimuje, czyli po ostatniej przejażdżce odstawia z żalem maszynę i jednocześnie zapada się w fotelu i marazmie z utęsknieniem wyczekując pierwszych ciepłych dni. No, nie do końca.Zanim odwiesisz kluczyk na haku, zadbaj o motocykl tak, aby służył Ci bezproblemowo w następnym sezonie.

DO SALONU SIĘ NIE DA TO GDZIE?

Gdy sezon zimowy zbliża się wielkimi krokami najlepiej zawczasu pomyśleć o miejscu, w którym motocykl będzie spokojnie czekał na nadejście sprzyjającej do przelotów aury. Właściciele ogrzewanych garaży mają idealne rozwiązanie. Jednak co, gdy nie posiadasz takiego miejsca?

Sezonowanie Motocykla

Zima pod chmurką

Każde warunki, nawet te najmniej sprzyjające, można dostosować tak, aby były najbliższe optymalnym. Po pierwsze i najważniejsze – zabezpiecz motocykl przed wilgocią. Może to być przeciwdeszczowy pokrowiec lub specjalny namiot. Ten drugi ma wiele zalet, choć jest dość kosztowny. Dzięki stabilnej konstrukcji i poszyciu z materiału wodoodpornego chroni przed wilgocią oraz wiatrem, kurzem i brudem. Ze względu, na to, że jego ścianki nie dotykają motocykl, zapewnia cyrkulację powietrza. Ważne jest również odpowiednie podłoże – polecamy ustawienie motocykla na macie, która stworzy warstwę izolującą od wilgoci.

Garaż lub inne nieogrzewane miejsce to też nie najlepsze rozwiązania, gdyż naraża naszą maszynę na skutki wahania temperatury. No cóż, raju nie ma…

A jak wygląda sprawa, gdy raj jest? 

Ogrzewany garaż zapewni odpowiednią i stałą temperaturę oraz brak wilgoci. Jednak i w tym przypadku warto przykryć motocykl pokrowcem, zwracając uwagę na to, aby był z „oddychającego” materiału. Pokrowiec w garażu? No cóż… Kurz i efekty wszelkich niefortunnych zdarzeń, jakie mogą mieć miejsce w garażu (przechowujemy tam różne rzeczy) mogą okazać się, przy bezpośrednim kontakcie, mało łaskawe dla naszej maszyny. Oczyma wyobraźni widzimy dramat spadających puszek z farbą czy rozlewającego się oleju na skórzaną kanapę!

Motomoda24 Blog 07

Pamiętajmy o bezpieczeństwie.

Gdy korzystamy z miejsca ogólnodostępnego warto pomyśleć o systemie antykradzieżowym – mamy do dyspozycji wiele zabezpieczeń: kotwę gruntową plus wytrzymały łańcuch, blokady tarcz hamulcowych, blokady z alarmem, czy zabezpieczenie typu U-Lock.

OK, WIEMY JUŻ „GDZIE”, PRZYSZŁA KOLEJ NA „JAK”?

Przedstawiamy proste kroki jak przygotować motocykl do zimy.

Krok pierwszy – dokładnie umyj i osusz motocykl

Po tysiącach kilometrów i zebraniu licznych próbek ziemi, roślin oraz owadów, których pozazdrościłby Ci nie jeden entomolog i botanik, musisz dokładnie umyć i osuszyć swój motocykl.

Dlaczego?

To, że twój motocykl będzie stał w bezruchu, nie oznacza, że matka natura nie będzie działała, wszystko to, co pozostawisz na nim będzie reagowało z jego częściami. Wiosną powita Cię efektem swojej pracy – choćby w postaci rdzawych plam. Dlatego pozbądź się wszelkiego błota, żwiru, traw, owadów i starego smaru. Warto też kilkukrotnie zahamować przednim i tylnym układem, dzięki temu na tarczach nie osadzi się wspomniana rdza.

Krok drugi – smarowanie

Gdy motocykl błyszczy już jak gwiazda na estradzie, warto przesmarować wszelkie elementy, nie tylko łańcuch, ale również linki, osie klamek i podnóżków, bębenki zamków, stopki i inne miejsca, w których odrobina oleju nie zaszkodzi.

Nie zapomnij o elementach gumowych, plastikowych, skórzanych i lakierze.

Sprawdź szeroki asortyment smarów i produktów przeznaczonych do pielęgnacyjnych.

Ta chwila to dobry moment na przeprowadzenie małego serwisu: warto sprawdzić naciąg łańcucha czy stan linek stalowych.

Krok trzeci – zabezpiecz bak

Odpowiedni poziom paliwa, najlepiej powyżej kryzy, uchroni bak przed ewentualnym rdzewieniem. Warto również pamiętać o dodatku wiążącym wodę.

Krok czwarty – pomyśl o oponach

Można by było rzec, że robota skończona. Jednak warto pamiętać, że motocykl, będzie stał nieruchomo, w jednej pozycji przez dłuższy czas. Z pewnością wpłynie to negatywnie na opony, które mają tendencję do odkształcania się. Idealnym rozwiązaniem jest umieszczenie motocykla na centralnej podporze lub stojaku motocyklowym (ewentualnie podnośniku). W takiej sytuacji należy zmniejszyć nieco ciśnienie w oponach. Gdy jednak nie mamy możliwości zastosowania, któregoś z powyższych rozwiązań, należy pamiętać, aby co jakiś czas zmieniać punkt styku opony z podłożem, przetaczając motocykl. Warto też wtedy zwiększyć ciśnienie w oponach.

Krok piąty – akumulator

Odpowiednie zadbanie o akumulator, jest bardzo istotnym elementem sezonowania. Ze względu na to, że akumulator traci około 1% swojej mocy każdego dnia, gdy nie jest używany, po kilku miesiącach bez odpowiedniego zabezpieczenia będzie nas czekał prawdopodobnie nowy wydatek. Gdy przechowujemy motocykl w ogrzewanym pomieszczeniu, nie musimy wymontowywać akumulatora. Jednak należy pamiętać, aby cyklicznie go ładować za pomocą prostownika, albo podłączyć do automatycznej ładowarki.Inaczej przedstawia się sprawa, gdy zimujemy motocykl na świeżym powietrzu lub w miejscu, w którym temperatura spada poniżej 5ºC, wówczas należy wymontować akumulator i pozostawić go w ciepłym i suchym miejscu, nie zapominając oczywiście o ładowaniu mniej więcej raz na miesiąc. Jest to też dobra chwila na przejrzenie stanu całej elektroniki, sprawdzeniu wszystkich wtyczek i połączeń i usunięciu zaśniedziałych elementów.

Przedstawiliśmy zestaw must do it, jednak z pewnością chodzą Ci po głowie pytania:

Co z wymianą oleju?

Niegdyś należała ona do wymienionej wyżej listy. Teraz coraz częściej mówi się o tym, że nie ma konieczności wymiany oleju po zakończonym sezonie.Jednak jej zwolennicy zaznaczają, że po wielu tysiącach kilometrów, olej jest zabrudzony elementami pochodzącymi m.in. ze spalania benzyny, który osadza się i zalega w silniku. Cóż kwestia jest otwarta…

Zimować na spokojnie czy przepalać?

Zaglądasz co jakiś czas do garażu, przesuwasz dłonią po kanapie, kciukiem pieścisz manetkę i aż Cię skręca w środku na wspomnienie najpiękniejszej melodii dla Twoich uszu. Ściskasz kluczyki w dłoni… Nie rób tego! Odradzamy przepalanie motocykla zimą! Dlaczego? Jeśli nie wybierzesz się na dłuższą przejażdżkę na dobrze rozgrzanej maszynie, a powiedzmy sobie prawdę, nie wybierasz się, taka przepalanka przyniesie więcej szkody niż pożytku. Odpalisz zimny motocykl, olej jest gęsty, silnik będzie pracował bez smarowania, przy krótkim czasie nie włączy się wentylator. Brak odpowiedniej pracy silnika to nieodpowiednie spalanie. W efekcie wytrzymasz chwilę, zakręcisz 2-3 razy i tyle! Odpuść sobie, lepiej przejrzyj garderobę, zima to dobry czas na zakupy!

Zobacz nasze zimowe wyprzedaże!

Skomentuj

Menu